O braku i namiarze w prawie. Kilka słów o leczeniu osób uzależnionych od dopalaczy i narkotyków.

leczenie osób uzależnionych od dopalaczy i narkotykówTen miły wręcz zapewne czarujący kobiety pan to Pablo Escobar (nie mylić z San Escobar). Kolumbijski baron narkotykowy, swego czasu siódmy najbogatszy człowiek na świecie, zarabiający około milina dolarów dziennie na sprzedaży kokainy.

W serialu Narcos (dwie pierwsze części są podobno o nim, na razie zacząłem pierwszy sezon) przedstawiono go jako człowieka z wizją. Jego wizją było – jako pierwsze – m. in. przerzucenie kokainy z Ameryki Południowej do Stanów Zjednoczonych. Wielki baron narkotykowy, mafioso mający sposób na wielki biznes narkotykowy i stworzenie wielkiego mafijnego imperium.

Niestety jego narkotykowi następcy na całym świecie mają różne koncepcje biznesu i – również niestety – wprowadzają je w życie – kradnąc życie innym.

Często kreatywności mafiosów narkotykowym towarzyszy apatia organów państwa. I o tym jest ten wpis.

Do dnia dzisiejszego – co można sprawdzić na stronie Rządowego Centrum Legislacji (http://www.rcl.gov.pl/) ukazało się dokładnie 2135 Dzienników Ustaw. W całym Anno Domini 2016 – 2306. Nie sposób odnieść wrażenia, że jest to nadmiar prawa ……

A gdzie jego niedomiar? Wracając do bohatera pierwszej części artykułu i innych mu podobnych ich przedsiębiorczość pozostawia ofiary …. ludzi, którzy się stali narkomanami (osoby uzależnione) i ich bliskich (osoby współuzależnione) …….

Zastanawia mnie to, że ustawodawca – słusznie – przewidział możliwość przymusowego leczenia alkoholików (zgodnie z art. 24 ustawy z dnia 26 października 1982 r. o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi[i] a nie przewidział podobnego uregulowania wobec osób uzależnionych od dopalaczy lub narkotyków.

Ustawodawca uregulował leczenie przymusowe z powodu skutków narkomanii wobec nieletnich (art. 30 ustawy dnia 29 lipca 2005 r. o przeciwdziałaniu narkomanii). Jest również możliwość leczenia osoby skazanej uzależnionej oraz osoby uzależnionej po popełnieniu przestępstwa, ale przed skazaniem (zawieszenie postępowania karnego na czas leczenia z możliwością jego ewentualnego umorzenia).

Dobrze, że są wspomniane uregulowania. Ale dlaczego nie można przymusowo leczyć osoby uzależnionej, pełnoletniej przed popełnieniem przestępstwa. Czy trzeba czekać, aż plaga dopalaczy i narkotyków stanie się równie szkodliwa jak plaga alkoholizmu???

Chyba ustawodawcy brakuje wizji i rozmachu Pablo Escobara …. w walce ze skutkami działań jego współczesnych naśladowców.

 

 

[i] Zgodnie z wspomniany przepisem: Osoby, które w związku z nadużywaniem alkoholu powodują rozkład życia rodzinnego, demoralizację małoletnich, uchylają się od pracy albo systematycznie zakłócają spokój lub porządek publiczny, kieruje się na badanie przez biegłego w celu wydania opinii w przedmiocie uzależnienia od alkoholu i wskazania rodzaju zakładu leczniczego. Następnie ustawa stanowi iż: Osoby, o których mowa w art. 24, jeżeli uzależnione są od alkoholu, zobowiązać można do poddania się leczeniu w stacjonarnym lub niestacjonarnym zakładzie lecznictwa odwykowego.